Drukuj

Człowiek istnieje jak ma konto na FB

Lub robić coś. Kochaj kogoś. Nie bądź gałganem. Żyj poważnie.- Tadeusz Kotarbiński

Dawanie dziecku zadań tylko i wyłącznie zgodnych z jego możliwościami i rozwojem, nie prowadzi go na przód. Dziecko rozwija się dzięki interakcjom, które dostarczają bodźców wykraczających ponad jego obecny poziom rozwoju. To słowa Lwa Wygotskiego, zwanego Mozatem psychologii.

Te słowa mam z tyłu głowy, gdy rozmawiam z dziećmi, fantastycznymi filozofującymi dziećmi. Celem Pracowni Filozoficznej Eureka jest pokazanie dzieciom i młodzieży, że filozofowanie jest naturalne człowiekowi, że jest wspaniałym pomysłem na przyjemne spędzanie czasu, które jednocześnie przy okazji rozwija umiejętności myślenia, argumentowania, skłania do poszukiwań.

W Pelplinie ten cel powoli zostaje osiągnięty, dzięki uprzejmości Miejskiej Biblioteki Publicznej im. ks. B. Sychty.

Czerwiec to spotkanie z przedszkolakami, drugoklasistami, czwartoklasistami oraz uczniami klasy drugiej gimnazjum Szkoły Podstawowej nr 1. To obserwacja otwartości dzieci i młodzieży na nowe, odwagi głoszenia własnego zdania. Zapewne nie zdziwi Państwa pogląd, że im dziecko starsze, tym bardziej zamknięte, tym mniejszą ma odwagę przyznania, że inaczej myśli, tym większą ma obawę przed wyśmianiem, czy popełnieniem błędu.

Czerwcowi uczestnicy pogadanek poruszali problemy, które fascynowały ludzi od prapoczątków. Krążyli wokół problematyki istnienia człowieka, świata, Boga. Pewien odważny ośmiolatek podzielił się swoją refleksją: jak to jest, że Bóg istnieje, przecież wcześniej nic nie istniało, więc jak powstał Bóg, czy mógł powstać sam z niczego? Tak zainspirował koleżanki i kolegów do dyskusji.  Bóg to gwiazda, z której wyrosły ręce i nogi. Bóg to moc, nic więcej, nie żadne nogi i ręce. Boga nie mógł nikt urodzić, bo przecież nic wcześniej nie było. Ten temat prawdziwie pochłonął drugoklasistów. Z początku niezbyt zainteresowanych faktem uczestnictwa w pogadankach. Wyszli z niedosytem …

Był też moment, gdy jeden z uczestników wyraził niezadowolenie dla rozwoju, techniki, postępu itd. Argumentował brak entuzjazmu mniej więcej tak: Gdyby Archimedes nie wpadł na ten pomysł z wodą, mogłoby nie powstać wiele wynalazków, nie byłoby telefonów, samochodów. I dobrze, bo moglibyśmy się wtedy normalnie spotykać, samochody produkują spaliny i trują środowisko, moglibyśmy jeździć na koniach, a one są piękne. Może nawet żyłyby dinozaury... rozmarzył się.

Jak istnieje człowiek, zastanawiali się gimnazjaliści. Odkrywczo jedna z uczestniczek odparła - człowiek istnieje, jak ma konto na FB. Jest to jeden ze współczesnych sposób istnienia, o którym nie śniło się filozofom ... Jak istnieje dusza w człowieku, gdzie jest, czy wypełnia całe ciało, a więc i jest w dużym palcu od nogi, czy w mózgu? Czy dusza to świadomość, jaźń? Skąd bierze się dusza … W jaki sposób istnieje myśl o różowym słoniu, czy wciąż istnieje, chociaż o tym nie myślę, co takiego jest niezbędne do bycia człowiekiem, czy jeśli nie mam ręki, to jestem nadal tym samym człowiekiem, którym byłem, czy człowiekiem bez ręki, a jeśli dusza wypełnia całe ciało, to jak teraz mieści się w nim dusza, czy jest pomniejszona o ujętą rękę? Myślałby ktoś, że to rozważania teoretyczne, nie warte czasu, a jednak zainspirowały nastolatków do rozmowy, chwilami poważnej, chwilami wesołej. Kilka razy usłyszałam, o jaka/jaki jestem mądry! Tak, to prawda jesteście mądrzy, to mądrość czasami drzemiąca cicho, ukryta, pozwólcie jej się obudzić.

Serdecznie pozdrawiam Wszystkich uczestników czerwcowych warsztatów filozoficznych, a wszystkim czytelnikom mądrych i wesołych wakacji!

A na wakacje polecamy rozwadze bardzo dzisiejszy w swej wymowie cytowany na początku, nakaz Tadeusza Kotarbińskiego, wybitnego polskiego etyka. I pamiętajcie - Żyć wesoło, wcale nie oznacza, żyć niepoważnie ;-).