Drukuj

Współczesny patriota okiem sześciolatka

   

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Dzieci już w przedszkolu dowiadują się w jakim kraju mieszkają, jakie miasto jest stolicą Polski, jakie barwy narodowe oraz godło są naszymi symbolami. Jednak pytanie o patriotyzm podczas zajęć o miłości zaskoczyło dzieci, dlatego postanowiłam przeprowadzić pogadanki na temat: Czy trudno być dziś partiotą.

   Punktem dojścia miał być patriotyzm rozumiany jako miłość do ojczyzny. Pierwsze skojarzenia: Patryk, Patrycja, coś nadzwyczajnego. Kiedyś znajomy taty mówił o patriotyzmie! Patriota ma żebra, ale nie takie do jedzenia, bo to jest człowiek, człowiek, który kocha swoją ziemię, Polskę. Później doszliśmy do tego, że autor miał na myśli, że patriota ma kręgosłup, który go trzyma i wie co robić. Patriota może podróżować, ale wraca do ojczyzny.

   Współczesny patriota taki jak dzieci, uczy się dla siebie i innych. Uczy się od dorosłych, bo oni wiedzą i nie zgadują; patriota oddaje swoje zabawki, gdy z nich wyrośnie :-). Patriota to człowiek, który mieszka na Bernardyńskiej - Kuba ;-). Patriota może  nawet mieć dziecko!

I tu padła wspaniała definicja patrioty współczesnego: Patriota sprząta po swoim psie! Łatwo mówić o poświęceniu za ojczyznę, kiedy nikt od nas tego nie wymaga, gdy nie ma wojny itd. Patrioci poprostu sprzątają po swoim psie, dbają o wygląd miejsca w którym mieszkają! Nasze dzieci są niezwykle mądre! Patriota jak najbardziej może podróżować po świecie, a nawet zakochać się w nim!
 
Do takich wniosków doszły dzieci z dwóch warszawskich przedszkoli, na koniec jedna grupa zbudowała z klocków patriotów, drudzy zaś świat i Polskę. Zabawa była przednia, każdy opowiadał o swoim dziele! A na deser tradycyjnie krzyknęliśmy głośno EUREKA!