Drukuj

Człowiek czyta książkę, która nie jest żywa ...

Filozofowanie z dziećmi w Bibliotece Miejskiej w Pelplinie staje się co miesięcznym filozoficznym świętem :-) .

   Lutowe spotkanie z Eureką przebiegało pod hasłem, czym jest prawda i jak ją rozumiemy. W dyskusji brały udział dzieci z klas I i III ze szkół w Rudnie i Małych Walichnowach, oraz z I klasy ze Szkoły Podstawowej nr 1 w Pelplinie.

   Pogadanki filozoficzne z Eureką w Rudni, rozpoczęły się od przypomnienia co to filozofia, wg dzieci miłość do nauki, zastanawialiśmy się, gdzie filozof jako naukowiec ma swoje laboratorium, i co odkryliśmy ?Eureka! Wszyscy mamy je ze sobą, większość używa go na co dzień, więc niedaleko nam do filozofów. To nasze mózgi Pracując w swoim filozoficznym laboratorium zastanawialiśmy się czy ciasteczka, które podzieliśmy na kawałeczki i zjedliśmy, istnieją, czy są prawdą, czy wieloma prawdami … Mali filozofowie cudownie włączyli się w rozmowę, którą trudno było zakończyć. Jeszcze nie skończyliśmy, a już Oskar pytał kiedy następne spotkanie :-).

   Na koniec pobawiliśmy się w głuchy telefon, z prawdy powstała petarda oraz tort, tu zastanowiliśmy się chwilę nad tym czy petarda może być przedmiotem rozważań filozoficznych, Oskar, Filip i Kuba stwierdzili, że skoro filozof może zastanawiać się nad wszystkim, to i nad petardą także !

   Zakończyliśmy spotkanie przekazaniem sobie na ucho myśli Wiktorii: Myślę, bo żyję. W nagrodę za przepiękny udział w dyskusji, na specjalną prośbę małych filozofów, przeczytałam wiersz Bogusława Michalca -Wilk i owce.

   Tego dnia w ramach Pracowni spotkałam drugą grupę dociekliwych dzieci z I klasy, których szczególnie frapowała różnica pomiędzy istnieć a żyć, oraz co to jest prawda i jak ona istnieje. Do doświadczenia z prawdą poprosiliśmy Pawła, i poprzez dotyk stwierdziliśmy, że istnieje. Ale czy żyje? Badaliśmy różnicę między człowiekiem a książką, co tak istotnego je różni. Weronika orzekła: człowiek czyta książkę, która nie jest żywa! Tak wytłumaczyła fakt istnienia i życia. Dotknęliśmy tematu piękna, doszliśmy do wniosku, że okulary Miłosza są filozoficznym pięknem, pomimo tego, że są zadrapane :-).

   Wtorek był dniem filozofowania dla dzieci z Małych Walichnowych, dla nich to było pierwsze spotkanie z miłością mądrości. Mali filozofowie na początek rozpoczęli próbę dojścia do tego, co to jest filozofia, zakończoną sukcesem, sprawdzali swoje talenty, i sprawdzili również, czy nadal aktualne jest odkrycie Archimedesa. Wspaniałe dwa pociągi filozoficzne poprowadzone przez nauczycielki, które z chęcią włączyły się w zabawę, pędziły przez Bibliotekę wykrzykując Filozofia – miłość mądrości! Miło, ciekawie, czasem trochę abstrakcyjnie, spędziliśmy wspólnie czas, sprawdzając czy laboratoria nasze pracują, dzieci uruchomione filozoficznym pytaniem – dlaczego?, otrzymały informację, że jako filozofowie mają prawo, a nawet obowiązek stawiać je.

Czy wiecie ,kto jest symbolem mądrości dla Waszych dzieci? Mądrzy koledzy i koleżanki z klasy, którzy dobrze się uczą!!!

Bywajcie zdrowi do marca ...